Radykalny tradycjonalizm a nihilizm
Home Radykalny tradycjonalizm a nihilizm

Już na wczesnym etapie naszego życia powinniśmy zrozumieć, że jeśli to, co robimy, nie przynosi efektów, musimy pomyśleć o innej metodzie. Nie znaczy to, że przy pierwszej napotkanej negatywnej reakcji, mamy się poddać i zająć czymś innym; oznacza to, że jeśli z czasem to, co robimy, nie przynosi żądanych rezultatów, musimy zmienić strategię. Kwadratowy klocek nie pasuje do okrągłego otworu? Może powinieneś wykroczyć myślą poza ramy obecnie wykonywanego zadania (wciskanie kwadratowego klocka do okrągłego otworu) i przejść do istoty całej sprawy (Które klocki pasują do których otworów?). Brzmi to niezwykle prosto i podstawowo, ale mimo to większość ludzi o tym zapomina.

Najlepszym przykładem całej sprawy jest polityka. Skrajni lewicowcy perorują i krzyczą w miejscach publicznych, ale w domach większość czasu schodzi im na marudzeniu, że za mało ludzi angażuje się w ich sprawę i zastanawianiu się, jak nakłonić innych do działania. Ekolodzy znani są z bycia egzaltowanymi pijakami, którzy płaczą na myśl o tym, że większość ludzi w ogóle nie obchodzi środowisko naturalne, a za powód tego stanu rzeczy uważają brak szerokiego zaangażowania w jałową działalność ich radykalnych organizacji. Podobnie to, co zostało z konserwatyzmu – a nie jest tego za wiele – przedstawiciele tego nurtu zwykle tylko załamują ręce nad absolutnym brakiem zainteresowania młodzieży konserwatywnym światopoglądem.

Kolejnym mocnym przykładem z obszaru polityki jest biały nacjonalizm. Biali nacjonaliści zbierają się przy ognisku, głośno ogłaszają swoje dogmaty i czekają, aż tłum dołączy do nich i razem pomaszerują na ostateczną chwalebną wojnę ras. A więc dlaczego ci dzielni biali nacjonaliści wciąż pozostają samotni? Odpowiedź jest dość prosta: tak jak liberałowie są jednowymiarową partią i znają świetnie swoje dogmaty, ale nie wiedzą jak je zrealizować. W rezultacie mamy radykalną grupę paranoików, bez żadnych praktycznych planów, którzy nie potrafią nawet tak pokierować swoimi myślami, aby ich działania polityczne miały jakiś sens. (Są właściwie tylko trzy prawdziwe wyjątki od tej reguły: Overthrow.com, Vanguard News i LNSGP – trzy spośród tysięcy grup białych nacjonalistów czy narodowych socjalistów.)

Z mojego punktu widzenia żałosne jest to, że zarówno ci, którzy chcą zachować nasze tradycje, jak i ci, którzy pragną chronić nasze środowisko, są dotknięci tą samą chorobą umysłową. Gdy przyjrzeć się ideałom środowisk ekologicznych i białych nacjonalistów w sposób filozoficzny, od razu staje się jasne, że są one najbardziej do siebie zbliżonymi spośród niezliczonej masy dzisiejszych światopoglądów. Jedni i drudzy walczą o zachowanie określonych rzeczy i dążą do ograniczenia samolubnego programu współczesnego społeczeństwa, a następnie zastąpienia go nie biurokracją, a systemem wartości – systemem wartości, który wszyscy podzielamy, pozostającym w dramatycznym konflikcie z systemem pluralistycznym, w którym wiara w pluralizm jest jedyną wspólną wartością. Oba te nurty polityczne mogłyby łatwo przekroczyć swoje dotychczasowe porażki, gdyby tylko zechciały przyjąć do wiadomości, czego im brakuje.

Jak już wspominałem, sprawa jest prosta: trzeba zorganizować jasną polityczną platformę, która będzie zawierać w sobie wszystkie aspekty systemu politycznego, a potem zorganizować program tak, aby wnosił coś do społeczeństwa, jednocześnie przekształcając je w coś lepszego. Oznacza to, że nie można walczyć tylko o realizację programu zielonych albo tylko programu ochrony poszczególnych grup etnicznych (jednym z takich programów jest właśnie biały nacjonalizm), ale trzeba znaleźć wszechstronny sposób przemiany społeczeństwa w coś zdrowszego. Jednym z takich sposobów jest przekształcenie białego nacjonalizmu i ochrony środowiska w system rządów, który najlepiej przeszedł próbę czasu, określany mianem „tradycji” (ponieważ nie ma innego bardziej odpowiedniego terminu). Jest to światopogląd wychodzący poza ramy współczesnego światopoglądu, ale skoro współczesny światopogląd można krótko scharakteryzować jako wciskanie kwadratowego klocka do okrągłego otworu, tradycję możemy określić jako szerszy punkt widzenia, poprzez który można właściwie dobrać odpowiednie klocki do pasujących otworów.

Tradycja odnosi się do sposobów, w jakich nasze społeczeństwa (w tym przypadku indoeuropejskie – autor jest Indoeuropejczykiem) funkcjonowały przez tysiąclecia, jest światopoglądem łączącym w sobie wszystkie dziedziny życia. W tradycji nie chodzi tylko o politykę, filozofię, ekonomię czy religię, ale o to wszystko naraz. Tradycja wywodzi się z postrzegania miejsca człowieka nie w perspektywie fizyczno-ekonomicznej, ale w perspektywie kosmicznej, czy – innymi słowy – na ścieżkach życia, które widzimy zarówno w naturze jak i w naszych umysłach. Z punktu widzenia filozofii tradycjonalizm to forma kosmicznego idealizmu, co oznacza, iż jest to światopogląd, w którym zmiana wywierana na świecie zewnętrznym (zwycięstwo w bitwie, stworzenie idei, skomponowanie symfonii) jest ważniejsza niż osobista wygoda czy nawet przetrwanie; kosmiczny idealizm jest skrajnym kontrastem wobec judaistycznej moralności chrześcijaństwa i liberalizmu, w której to właśnie osobista wygoda i przetrwanie stawiane są na pierwszym miejscu (jedynym wyjątkiem od tej reguły jest oczywiście sytuacja, w której człowiek walczy o „prawo” do życia w zgodzie z judaistyczną moralnością; w tym wypadku samobójstwo i zemsta traktowane są jako pozytywne wartości).

Radykalny tradycjonalizm jest spojrzeniem na tradycję z perspektywy współczesnych czasów. Uznaję, że aby uciec od kryzysu współczesności, musimy najpierw uciec od współczesnych poglądów; to jest część „radykalna”, która oznacza całkowite zerwanie ze wszystkimi wartościami i oczekiwaniami wobec tego, co może nam zaoferować współczesność. Radykalność w tym kontekście niekoniecznie oznacza ekstremistyczne działania, ale oznacza myśl ekstremalnie odciętą od współczesnych norm. Dla większości współczesnych ludzi koncepcja tradycji nie ma sensu przy pierwszym czy drugim czytaniu, ale dopiero w jakiś czas po kilku lekturach nabiera sensu. Jest to bariera, którą właśnie radykalizm ma przekroczyć. W naturalnej konsekwencji tego stanu rzeczy poglądy radykalnego tradycjonalisty mogą wydawać się „radykalne” żyjącym współcześnie ludziom, ponieważ są one o wiele zbyt odległe od tego, do pojmowania czego zostali wytresowani.

Radykalny tradycjonalizm jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ w przeciwieństwie do innych programów politycznych, które chcą wprowadzić kilka małych zmian, a następnie ogłosić swoje zwycięstwo i wrócić do domu, dostrzega potrzebę zmiany sposobu myślenia o tym, jak robimy pewne rzeczy. Jest w stanie przekształcić większość naszego współczesnego świata w coś bardziej sensownego, jednocześnie nie odrzucając naszej technologii (aczkolwiek ograniczając jej używanie). Co więcej radykalny tradycjonalizm nie ogranicza się do kwestii rasy, mimo że rasa jest nieodłączną częścią tej ideologii. Nie ogranicza się również do ochrony środowiska, aczkolwiek troska i dbanie o nasze środowisko naturalne jest istotną częścią tego światopoglądu. Radykalny tradycjonalizm jest holistyczną filozofią, która odpowiada na wszystkie potrzeby człowieka i nie robi tego z perspektywy jednostki czy kolektywu, ale z perspektywy całości – umiejscawia pojedynczych ludzi, zbiorowości a nawet naszą planetę w większym kosmicznym porządku.

Ten kosmiczny porządek w odróżnieniu od porządku ustanowionego przez człowieka oparty jest na istniejących przed pojawieniem się naszego gatunku ścieżkach, które możemy odnaleźć w naturze. Nie jest on relatywny jak komunizm, ani nie reprezentuje tylko jednego punktu widzenia jak kapitalizm czy jakikolwiek inny ustrój oparty na ekonomicznym współzawodnictwie. Jego podstawą nie jest koncepcja panowania jednostki nad naturą, nie pcha też ludzkości do walki z jej środowiskiem naturalnym. A w odróżnieniu od białego nacjonalizmu jego sposób widzenia rasy jest elastyczny; radykalni tradycjonaliści wierzą, że należy zachować rasy, jako że różnice rasowe są odzwierciedleniem kosmicznego porządku zwanego „karmą”, co według niektórych jest duchowym odpowiednikiem znanej nam ewolucji. W odróżnieniu od współczesnych tradycjonaliści postrzegają ewolucję jako dwukierunkową drogę – człowiek może ewoluować w stronę czegoś wyższego albo dewoluować w stronę czegoś prostszego i mniej szlachetnego. Naturalnie uważają czasy współczesne za przykład tego drugiego i najbardziej wiarygodne dowody świadczą na ich korzyść.

Ostatecznie – nie zapominając oczywiście o uwadze poświęcanej kosmicznym ideałom – radykalny tradycjonalizm ma duża przewagę nad współczesnością, ponieważ skupia się na rzeczywistości. Nie prostej rzeczywistości fizycznej (czyli materialnym rzeczom), z którymi cały czas się stykamy, ale rzeczywistością oznaczającą sposób, w jaki funkcjonują nasz wszechświat i środowisko fizyczne. Nie zastępuję wiedzy nawiedzoną „ideologią” i nie zbacza na manowce walki o równość ludzi o różnych zdolnościach. Współczesne systemy przekonań mają skłonność do przyjmowania formy „powinniśmy robić (opis czynności), ponieważ (opis ideału)”, ale w tradycji ideał jest właśnie życiem, a zrobić należy to, co jest efektywne, biorąc pod uwagę zasady działania jak tego porządku życia. W tym radykalny tradycjonalizm jest podobny do jednego z typów nihilizmu. Jako że termin „nihilizm” oznacza różne rzeczy dla różnych ludzi, ważne jest zdefiniowanie wspomnainego typu nihilizmu jako spostrzegania i narzędzia percepcji, nie konkluzji czy ideału. Wszystkich, którzy uważają Nicość za ideał i treść życia, prawdopodobnie lepiej określić jako „fatalistów”, ponieważ nie wierzą, iż można znaleźć jakąkolwiek wartość, a więc uważają swoje wybory za bezcelowe (oryginalny sposób poddawania się). Nihilizm jako sposób postrzegania jest metodą usuwania iluzji i patrzy na istotę rzeczywistości, od której jesteśmy oddzieleni przez nieudolność (a) naszej własnej percepcji (b) nasze błędy w interpretowaniu rzeczywistości zewnętrznej. Nihilizm jako konkluzja daje swoim wyznawcom możliwość zakończenia dalszej analizy swej egzystencji, natomiast nihilizm jako sposób postrzegania umożliwia głębsze spojrzenie na problem istnienia.

Ten rodzaj nihilizmu można przedstawić w następujący sposób: gdy obudziłem się, zdałem sobie sprawę, że nic nie ma żadnej przyrodzonej wartości poza swoją obecnością jako część samej rzeczywistości, tak jak krzesło jest przydatne do siedzenia, jedzenie do jedzenia, ponieważ konsumpcja przedłuża życie, a więc i postrzeganie. Gdy odczułem pokusę aby pozostać w tym stanie bez wartości, zrozumiałem, że jego utrzymanie jest samo w sobie wartością, a więc nie może on długo istnieć. Z tego powodu zamiast odrzucać rzeczywistość zdecydowałem się odrzucić wartości pozostające poza rzeczywistością i od teraz próbuję dostrzegać w rzeczach tylko to, czym one są. Tak wygląda nihilizm jako sposób postrzegania w przypadku doświadczonej osoby.

Fatalizm (lub nihilizm jako konkluzja) jest jedynie królestwem życiowych porażek. Ludzie, którzy nie potrafią nic w życiu osiągnąć, i nie zdołali odnaleźć swojego miejsca, znajdują schronienie w twierdzeniu, że to wszystko i tak nie ma sensu, a więc nikt nie może od nich oczekiwać uczestnictwa – tak jakby jakiś kosmiczny rodzic patrzył na nich z góry i próbował ich do tego zmusić. Tacy ludzie są dość zagubieni, jako że jeszcze nie zdają sobie sprawy, że ich życie należy do nich i istnieją bez potrzeby interpretacji oraz – co więcej – utracili zdolność postrzegania świata poza swoim własnym małym istnieniem. Nie wszyscy z nich są głupi – większość po prostu uległa złym wpływom, jest zbyt młoda, niepewna siebie czy zwyczajnie niezbyt rozgarnięta. Ludzie, którzy do trzydziestki nie wyrastają z fatalizmu, są prawdopodobnie upośledzeni umysłowo.

Gdy spojrzymy na nihilizm i radykalny tradycjonalizm, najbardziej rzuca się w oczy to, że oba wspomniane światopoglądy są sposobem negacji wartości współczesnego świata i powrotu do kosmicznego porządku opartego na prawdziwej funkcji naszej rzeczywistości. W obydwu nie ma miejsca na moralność, która stawia jednostkę ponad szlachetnym zadaniem; wprost przeciwnie – nihilista zdaje sobie sprawę, że moralność niej jest przyrodzona rzeczywistości i stanowi formę myślenia życzeniowego wszystkich, którzy obawiają się, że mogą paść ofiarą przemocy. Radykalny tradycjonalizm tak jak nihilizm kładzie nacisk na wyciszenie wewnętrznego dialogu na temat tego, jaką wartość należy nadać życiu, i akceptuje życie takie, jakim jest; rzeczy są po prostu tym, czym są. Wspomniane sposoby myślenia są o wiele bardziej rozwinięte niż przekonania większości współczesnych ludzi. Większość poubieranych w spodnie współczesnych małp została nauczona, że dzięki technologii i moralności, powoli zostawiamy za sobą mroczną epokę i przechodzimy do utopijnego państwa. Taki światopogląd zwany jest „progresywnym”, ponieważ wierzy on w rozwój ze złego stanu do dobrego. Radykalny tradycjonalizm i nihilizm odrzucają takie przekonania poprzez dostrzeżenie tego, że podstawowe wymiary życia pozostają takie same i nic nowego poza technologią nie zostało nam zaoferowane. Rozwijaj się albo cofaj. To wszystko główny czynnik rzeczywistości nie zależnie od tego, ile wymyślimy moralizujących wymówek czy programów komputerowych, które będą wspierać nasze pragnienia dotyczące tego, jaka „powinna” być rzeczywistość.

Tego typu przekonania będą dominować w przyszłości. Ludzkość miała tysiącletni odpoczynek od rzeczywistości, najpierw w formie buntu mas, potem poprzez religijne złudzenia i juedochrześcijaństwo, a w końcu poprzez ekonomię, wolny rynek, podmiejskie dzielnice i bogactwo osiągnięte dzięki paliwom kopalnym. Mimo to –wierny materialnej formie – złudny system współczesności przyniósł nam kilka poważnych błędów, a jego ostatecznymi rezultatami są zmarnowanie paliw kopalnych oraz postępujące zepsucie społeczeństwa. A więc wraz z końcem iluzji powracamy do zdrowego rozsądku. Jeśli chcemy, aby zdrowy rozsądek zwyciężył, musimy doprowadzić do zajęcia przez ideologie takie jak radykalny tradycjonalizm lub nihilizm miejsca białego nacjonalizmu i ekologizmu, bo prowadzą one tylko do powstawania kolejnych podziałów między nami.

1. VI 2005

Our gratitude to Vernyhora for this translation.


Slashdot This! Bookmark on Windows Live! Bookmark on Newsvine! Bookmark on Reddit! Bookmark on Magnolia! Bookmark on Facebook!

Copyright © 1988-2010 mock Him productions